Kolejny falstart czytelniczy...
Jeśli po przeczytaniu 10% książki kompletnie nie wiem, o co w niej chodzi, to chyba czas się rozstać... Wiem tylko, ze jest mocno alternatywna historyczna rzeczywistość. Ale czego chce bohater i do czego dąży- tego jeszcze nie udało mi się ustalić i pewnie nie uda, bo szkoda mi czasu na wgryzanie się w coś, co mnie drażni... Poza tym narracja w stylu "strumień świadomości" to zdecydowanie nie moja bajka... Nie polecam- Jakub Nowak "Amnezjak".
Już zdecydowanie lepiej czyta mi się nową Rudnicką- "Zbyt piękne". Jestem w połowie, przewidywalne to-to do bólu, ale przynajmniej nie ma ambicji do czegoś większego, niż czysta rozrywka. I pośmiać się też można. I jeszcze zbiór reportaży Justyny Kopińskiej "Z nienawiści do kobiet". Czytam po kawałku, po jednym, bo to mocna rzecz...
I na dodatek skrzaczyła mi się przeglądarka w komputerze, muszę zainstalować od początku i boję się, że stracę wszystkie hasła... bu....
Edit po czterech godzinach: Rudnicką skończyłam (specjalnie wzięłam dzień wolny, miałam sprzątać i rozliczać PIT, ha, ha...), przeglądarkę "odświeżyłam", hasła oczywiście zjadło... Dobrze, że nie zakładki, przynajmniej wiem, czego brak... W ogóle cud, że ruszyła, bo chyba laptop pomalutku zaczyna świrować...
Edit kolejny: poczytałam sobie na temat "Amnezjaka" opinie na Lubimy czytać. Jakoś mi umknęło, że to zbiór opowiadań, bo nie skończyłam nawet pierwszego. A entuzjastycznych recenzji nadal nie rozumiem, może po prostu odzwyczaiłam się od "trudniejszej" literatury? Bo w czasie lektury cały czas "z tyłu głowy" miałam myśl: "Co zażywałeś, drogi Autorze, bo takich wizji to na trzeźwo chyba się nie da..."
Komentarze
-
aga-joz 2018/03/21 20:18:11
Jakoś udaje mi się omijać lektury, których nie daję rady przeczytać. Ale mam taką kolejkę do czytania tego co jest ciekawe, że marne pozycje mają niewielkie szanse zaistnieć w moim czytniku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz