Nie ma to jak przy wieczornym prysznicu stwierdzić, że woda kiepsko ciurka i głowę umyje się rano następnego dnia. Tym bardziej, że ma się iść do szkoły Młodszego na (prawdopodobnie) ostatnie zebranie w życiu i zależy, żeby jakoś wyglądać...
A rano odkryć... totalną suchość w kranach. I po telefonie na pogotowie wodociągowe dowiedzieć się, że od wczoraj jest awaria, a przewidywana godzina usunięcia jest grubo po tej, na jaką powinno się być w pracy... a potem od razu na zebranie...
Odżywka w sprayu i wałki na sucho... Plus lakier... Plus dużo dezodorantu... Nie czuję się komfortowo...
:/
Parę lat temu moja córka w podobnej sytuacji powiedziala: umyje sobie głowę w czajniku. Stala sie juz z tego rodzinna anegdota. Do czajnika poszla butelka wody, potem do miski z dolewka kolejnej porcji zimnej wody. W tym czasie grzala sie nastepna woda w czajniku na plukanie:) tym sposobem wyszla z domu z umyta glowa:)))
OdpowiedzUsuńZartujemy do tej pory, ze jak mus to i w kubku wody człowiek by się umyl:)))
Tylko wody butelkowanej brak, bo akurat się skończyła i Ślubny dziś- jutro miał uzupełniać. Cudem było na herbatę w dzbanku filtrującym. I czas, czas, czas...
UsuńCzasem można po ratunek do rodziny jechać, pod warunkiem że rodzina blisko ;)
OdpowiedzUsuńMoja Mama mieszka przez ulicę. Ten sam problem... I brak czasu...
UsuńTak, dokładnie tak jak zielona pirania, woda niegazowana 5 litrowa załatwiłaby sprawę, chyba ,ze masz bardzo bujny włos.Ale nie miałaś na to czasu. A w pracy nie masz wody,moze tam szybciorem byc umyła,gdybys zabrala suszarkę i inne akcesorja Ci niezbedne do ulozenia fryzury.
OdpowiedzUsuńZapobiegliwie zawsze posiadamy kilka butelek kranówki.
Włosy mam tak liche, że bardziej już nie można. Ale czas...
UsuńNa takie przypadki idealny jest suchy szampon w sprayu :) Pozdrawiam, Justyna
OdpowiedzUsuńTestowałam dwa razy- pierwszy i ostatni. Mam zbyt liche włosy na takie akcje...
UsuńCzyli tak zwana norma- jak się wali, to wszystko hurtowo. Uwielbiam ten stan, doprowadza do białej gorączki i wrzodów żołądka. Mam nadzieję, że mimo wszystko udało Ci się jakoś to poukładać.
OdpowiedzUsuńJuż po wszystkim. Głowę umyłam dziś wieczorem ;)
Usuńodkąd z nieumytymi włosami trafiłam na stół operacyjny, poprzysięgłam sobie nie odkładać na rano ;)
OdpowiedzUsuńmiałam wtedy 17 lat i bardzo mi było niekomfortowo.
Współczuję. W wieku 17 lat nieumyte włosy urastają do rangi tragedii i bywają powodem nieobecności w szkole. Przerabiałam to sama ze sobą ;)
Usuń