czwartek, 4 kwietnia 2019

21/2019

Nie ma to jak przy wieczornym prysznicu stwierdzić, że woda kiepsko ciurka i głowę umyje się rano następnego dnia. Tym bardziej, że ma się iść do szkoły Młodszego na (prawdopodobnie) ostatnie zebranie w życiu i zależy, żeby jakoś wyglądać...
A rano odkryć... totalną suchość w kranach. I po telefonie na pogotowie wodociągowe dowiedzieć się, że od wczoraj jest awaria, a przewidywana godzina usunięcia jest grubo po tej, na jaką powinno się być w pracy... a potem od razu na zebranie...
Odżywka w sprayu i wałki na sucho... Plus lakier... Plus dużo dezodorantu... Nie czuję się komfortowo...

 :/




12 komentarzy:

  1. Parę lat temu moja córka w podobnej sytuacji powiedziala: umyje sobie głowę w czajniku. Stala sie juz z tego rodzinna anegdota. Do czajnika poszla butelka wody, potem do miski z dolewka kolejnej porcji zimnej wody. W tym czasie grzala sie nastepna woda w czajniku na plukanie:) tym sposobem wyszla z domu z umyta glowa:)))
    Zartujemy do tej pory, ze jak mus to i w kubku wody człowiek by się umyl:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wody butelkowanej brak, bo akurat się skończyła i Ślubny dziś- jutro miał uzupełniać. Cudem było na herbatę w dzbanku filtrującym. I czas, czas, czas...

      Usuń
  2. Czasem można po ratunek do rodziny jechać, pod warunkiem że rodzina blisko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama mieszka przez ulicę. Ten sam problem... I brak czasu...

      Usuń
  3. Tak, dokładnie tak jak zielona pirania, woda niegazowana 5 litrowa załatwiłaby sprawę, chyba ,ze masz bardzo bujny włos.Ale nie miałaś na to czasu. A w pracy nie masz wody,moze tam szybciorem byc umyła,gdybys zabrala suszarkę i inne akcesorja Ci niezbedne do ulozenia fryzury.

    Zapobiegliwie zawsze posiadamy kilka butelek kranówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy mam tak liche, że bardziej już nie można. Ale czas...

      Usuń
  4. Na takie przypadki idealny jest suchy szampon w sprayu :) Pozdrawiam, Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam dwa razy- pierwszy i ostatni. Mam zbyt liche włosy na takie akcje...

      Usuń
  5. Czyli tak zwana norma- jak się wali, to wszystko hurtowo. Uwielbiam ten stan, doprowadza do białej gorączki i wrzodów żołądka. Mam nadzieję, że mimo wszystko udało Ci się jakoś to poukładać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już po wszystkim. Głowę umyłam dziś wieczorem ;)

      Usuń
  6. odkąd z nieumytymi włosami trafiłam na stół operacyjny, poprzysięgłam sobie nie odkładać na rano ;)
    miałam wtedy 17 lat i bardzo mi było niekomfortowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję. W wieku 17 lat nieumyte włosy urastają do rangi tragedii i bywają powodem nieobecności w szkole. Przerabiałam to sama ze sobą ;)

      Usuń