środa, 15 sierpnia 2018

39/2018


- To danie cierpi na kryzys osobowości- rzekł Starszy, konsumując wyprodukowany przeze mnie obiad.- Nie może się biedne zdecydować, czy być gulaszem, czy daniem meksykańskim. Czy z kaszą, czy z chlebem....
Co w składzie? Praktycznie wszystko, co mi wlazło w ręce....  Wieprzowina, cebula, papryka- zielona, żółta i czerwona, pieczarki, czosnek, pomidory, cukinia, bakłażan, do tego fasolka z puszki i kukurydza... Wielki gar... czegoś? I sposób na to, by nie stać w kuchni. Za jednym zamachem obiad dla czterech osób na 3 dni ;)
 A zaczęło się niewinnie- od standartowego garnka "gulaszowego"... Skończyło na wielkim, rosołowym, bo w trakcie dorzucania składników potrawa zaczęła "uciekać"... Końcówka typu fasolka i kukurydza to już czysta improwizacja ;)

Komentarze do wpisu


  • nie-okrzesana 2018/08/14 21:11:14

    Fajny pomysł. U mnie by jednak nie przeszedł. 3 Dni ? O dwa za długo.
  • fusilla 2018/08/17 17:34:40

    Też uwielbiam takie misz-masz! ;-))))
  • duo.na 2018/08/21 12:24:17

    Zatem kazdego dnia jedza co innego: najpierw potrawe meksykanska, potem amerykanska, potem potrawke z kasza, nastepnie z chlebem, a jak juz mieso zniknie, mozna od biedy uznac pozostalosci za danie wege :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz