PKP zrobiło festiwalowiczom bardzo brzydki numer. Otóż wczoraj nie podstawili pociągu około 8.30 rano z Warszawy. Nie to, że bilety były sprzedawane imiennie i na konkretną godzinę... Chłopaki wyruszyli koło 12... nie wiem, jak jechali, o tej porze miał być planowo jakiś pociąg z przesiadkami... Około 23. stali jeszcze gdzieś w polu pod Kostrzynem. Paranoja jakaś... Ja wiem, że upały, szyny się wypaczają itd, ale żeby w ogóle nie podstawić pociągu??? I te temperatury...
Otrzymałam dzisiaj tylko smsa - "żyjemy". No dobra, przynajmniej tyle. Mam nadzieję, że dobrze się bawią :)
Komentarze do wpisu
-
kogelmogel2 2018/08/03 08:57:57
Przychodzi mi do głowy, że zrobiono to celowo.
-
cytrynka1 2018/08/03 09:01:55
Pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła- to "dobra zmiana" k.... piiip...piiiipppp...
-
fusilla 2018/08/05 18:40:18
Oj, też mi to przychodzi do głowy! Wrrr!
Ale dobrze, że są już na miejscu i mają się dobrze! Niech też wspaniale się bawią!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz