wtorek, 30 sierpnia 2022

26/2022

 

Mąż już po operacji. Uffff... Udało się mimo niesprzyjających okoliczności covidowych. Na szczęście mężczyzn nie wzięło.

Szpital ponoć jak hotel- dwuosobowa sala z łazienką i balkonem :). Tylko jedzenie gorsze ;) A dzisiaj wcale ;)

Zdaję sobie sprawę, że to dopiero początek, że rehabilitacja itd...  Ale mój mąż też po dwóch operacjach kolana wie, że powrót do sprawności okupiony jest potem i łzami. I żadne tam prądy i krioterapia- ciężkie fizyczne ćwiczenia. Da radę. Kto, jak nie on. 

Ale cieszę się, że to już po.

 


3 komentarze:

  1. O, to wielka ulga, niechaj szybko dochodzi do sprawności!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze się udało. Zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli mogę coś polecić Twemu Małżowi - warto poddać się "manipulacji powięzi" - nowoczesna metoda, którą raczej potrafią stosować młodzi Fizjo! Ja jestem zdumiona postępami, chociaż tylko korzystam raz w miesiącu, bo mój Fizjo opiekuje się także dwoma tandemami kolarskimi. W każdym bądź razie, boleeesne toto, ale bardzo skuteczne, i wymaga wielu ćwiczeń w domowych pieleszach!

    OdpowiedzUsuń