niedziela, 2 stycznia 2022

1/2022

Nowy Rok... Zmiana cyferki czy faktycznie coś nowego?

Zaczęłam go od spełnienia mojego nieustającego marzenia. Sylwestra spędzaliśmy we dwójkę w domu, w strojach luźnych. Parę drinków, o północy wino musujące, pokaz fajerwerków (z czwartego piętra doskonale widać pół miasta). Tylko zwierzaków szkoda... Spać poszliśmy koło 2., dobrze się gadało...

Parę drinków... o jeden (czy tylko jeden?) za daleko. Obudziłam się lekko zmarnowana, z bólem głowy koło 9. Bez chęci testowania, czy mój żołądek przyjmie śniadanie, a co za tym idzie- bez możliwości wzięcia procha "na głowę". Jedyne wyjście- spać dalej. I spałam... w sumie do 15. A jako że moim marzeniem od jakiegoś czasu było spędzenie dnia w łóżku- stwierdziłam, że nie opłaca się ubierać... Prysznic, kołderka, czytnik, w międzyczasie jakiś rosołek... i tak do 23.30, kiedy... znów zachciało mi się spać ;). A Ślubny w tym czasie oglądał Wiedźmina i chyba też było mu dobrze ;).

A dziś od rana uskuteczniłam manufakturę pierogową. Przecież nie wyrzucę mięsa z rosołu... Pierogów wyszła prawie setka, chyba część będę musiała zamrozić. Cóż, przynajmniej mam obiady z głowy na jakiś czas.

Oby tylko nie powtórzyła się historia z zeszłego roku, kiedy to wróciłam z pracy, zrobiłam pierogi... i rozchorowałam się na covida. W tym roku pracy nie było, to może i covida nie będzie :)

Dużo zdrowia dla Wszystkich w tym Nowym Roku. I może w końcu jakiejś normalności...


4 komentarze:

  1. Od zeszłego roku uwielbiam ignorować nadejście nowego roku - siedzimy sami w domu i dobrze nam z tym.
    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie hałas fajerwerków spałabym snem mocnym po spacerach, nie rusza mnie sylwestrowe szaleństwo.
    Zdrowia i mało upierdliwych klientów!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  3. Spełniło Ci się marzenie , przespałaś cały dzień to znaczy że rok zaczyna się pomyślnie :)) To niech tak będzie w każdym dniu Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cytrynko droga, niech ten rok 2022 przyniesie Ci duuużo radości i jeszcze spokoju dla duszy stęsknionej normalności :)

    OdpowiedzUsuń