Jakby tu zacząć... Dopadło mnie. Zostałam wątpliwą królową...
Zaskoczenie pełne. Węch i smak mam, wczoraj jak wracałam z testu- wdrapałam się na swoje 4. piętro prawie bez zadyszki. Kaszel też nie jakiś bardzo upierdliwy. Tylko gorączka- codzienne wskazania maksymalne o 2-3 kreski wyższe i coraz trudniej "zbijalna". Jeszcze nie przekroczyła 39 i mam nadzieję, że nie przekroczy. Rozmawiałam z lekarzem, Mówił, że objawy narastają powoli, do mniej więcej 7-8 dnia od momentu pierwszych. Mam nadzieję, że ma rację, bo męczę się od 1.01. wieczorem. Nadmieniam, że tego dnia po powrocie z pracy rzutem na taśmę robiłam jeszcze pierogi. Teraz już bym się nie podjęła...
Izolacja do 15., kwarantanna dla członków rodziny do 22. Szefowa w ogóle nie bierze pod uwagę tego, że 18.01 mogę jednak do pracy nie wrócić, jeśli ostatnie 3 dni nie będą zupełnie bezobjawowe. Ze Starszym od 28.12 nie miałam kontaktu, ale Młodszego bardzo boli ZOMZ.
Kontaktu z Sanepidu- absolutne zero. Pewnie powinnam zgłosić przez IKP, ale zawsze mogę nie mieć siły, prawda?
Nie wiem, gdzie złapałam. W ostatnim tygodniu grudnia paru pacjentów było takich, że dałabym im skierowanie na test za sam wygląd. Maska, rękawiczki, obfitość płynu dezynfekcyjnego i unikanie sklepów typu "biedra" jak widać nie wystarczyły.
A jako wisienkę na torcie dodam, że na 4.01 miałam konkretnie umówione szczepienie...
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
OdpowiedzUsuńCoz, mam nadzieję, że obejdzie się bez komplikacji. Zdrowia życzę. To rzeczywiście pech, że szczepienie tuż, tuż, a tu korona. Ale z drugiej strony dobrze, bo myslala byś pewnie ze to taka silna reakcja na szczepienie.
OdpowiedzUsuńojojoj, mam nadzieję, że zbyt ciążyć ta korona jednak nie będzie
OdpowiedzUsuńwracaj do zdrowia
Wspieram Cię dobrą myślą niejedną i niech to koronisko potraktuje Cię ulgowo!
OdpowiedzUsuńSzybkiego wyzdrowienia!
OdpowiedzUsuńZdrowiej bez komplikacji!
OdpowiedzUsuńDołączam do życzeń szybkiego i bezproblemowego wyzdrowienia.
OdpowiedzUsuńOjojoj! Trzeba mieć nadzieję, że rzeczywiście teraz już będzie tylko lepiej!
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem, czy w pracy coś jakoś gdzieś. Czy Sanepid kontaktował.
(taaaa, wiem)
Zdrowia życzę i obawiam się, że możesz jeszcze tego 18 do pracy nie wrócić. To cholerstwo trzyma 3-4 tygodnie.
OdpowiedzUsuńNo i jak?
OdpowiedzUsuńJak się pani miewa ?
OdpowiedzUsuń