Czyżby coś drgnęło w naszej (wątpliwej) organizacji służby zdrowia?
Znalazłam w internecie bezpośredni numer na NOL (bo z takimi objawami to może być naprawdę wszystko...). Dodzwoniłam się od pierwszego strzału, rozmawiałam z pielęgniarką. Zostałam POCHWALONA za rozsądek, że nie ładowałam się osobiście (co podobno jest bardzo częste), zarejestrowana i poinformowana, że skierowania na test nie dostanę, ale zwolnienie to mi się należy jak psu miska i lekarz oddzwoni wciągu godziny. I tak było... Zwolnienie do piątku włącznie.
Pewnie zachwyt minie mi w poniedziałek, jak będę usiłowała dodzwonić się do przychodni po skierowanie na test. Szefowa powiadomiona. Na razie mogę bezstresowo odpoczywać. Aż mi trochę lepiej z tej radości :)
To zaczynasz nowy rok z przytupem!
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia! Aby Ci szybko odpuściło! *)))
Czy teraz każdy przypadek gorszego samopoczucia, przeziebienie, zapalenie krtani, gardla, zatok,angina, nie istnieje, i trzeba się testotować od razu?
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że poczujesz sie lepiej, a zwolnienie powinnaś miec dluzsze, zeby się dobrze wykurować.
OdpowiedzUsuńOby to wszystko okazało się tylko infekcją zwykłym, bez korony, wirusem;)))
OdpowiedzUsuńTeż Ci tego życzę i podpinam się pod słowa Wilmy 😁
UsuńMoje +38C wyglądało tak, że wzięłam dwa dni urlopu, przesiedziałam weekend w domu i wróciłam do pracy.
OdpowiedzUsuńMoże to już pracoholizm? ;)
Zdróweczka życzę :)
Oby to się okazało zwykłym przeziębieniem! Zdrowia! :)
OdpowiedzUsuń