Z tym powrotem do pracy to chyba nie był najlepszy pomysł...
Mimo, że ludzi wczoraj było - nomen omen- jak na lekarstwo... I miałam czas na odgruzowywanie przynależnych mi papierów. Prawie miesiąc zaległości... Ech... Zrobiłam połowę 1.części...
Już w pracy wywaliła mi opryszczka. W klasycznym miejscu, do powrotu do domu zdążyła się rozbudować. W domu tabletki 400 mg. A ja na opryszczkę reaguję również ogólnym rozbiciem i "nijakością". Przed pójściem spać- stan podgorączkowy 37,4. Niewidziany na termometrze od dwóch tygodni. Tia... A potem wstanie do łazienki i dreszcze takie, że ząb na ząb nie trafiał. I w nocy- klasyczna reakcja po dreszczach- zlewne poty i koszula do wyżęcia...
Mam nadzieję, że to tylko reakcja na zmęczenie po prawie 4 tygodniach braku aktywności. A nie jakaś inna franca... Nasuwa mi się, że chyba powinnam jeszcze zrobić ogólne badanie moczu, bo może przy tych covidowych gorączkach i biegunce faktycznie za mało piłam... A takie objawy potrafią też dawać nerki...
Mam nadzieję, że u Ciebie to tylko reakcja na aktywność. Ja jeszcze na kwarantannie ale cały czas w pracy, zdalnej. I coraz bardziej podoba mi się bycie z dala od ludzi. No, bez przesady, nie wszystkich
OdpowiedzUsuńMimo wszystko zdrowia, jak najwięcej. Każdy inaczej reaguje na wirusa, ale osłabienie to chyba jest najczęstsze i bardzo dotkliwe
OdpowiedzUsuńSzczerze współczuję. Także tego, że nikt nie dotknął twoich papierów wiedząc, że robią się zaległości.
OdpowiedzUsuńTak to jest, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a w pracy niekoniecznie się ich spotyka... Zdrowia!
OdpowiedzUsuńBardzo wielu moich znajomych zgłasza silne osłabienie pocovidowe. Chyba zbyt szybko poszłaś do pracy. Trzymaj się mocno.
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo Ci dziękuję za szczegółowy opsi Waszego, a zwłaszcza Twojego chorowania. Mam to za sobą (grudzień), ale jakby ktoś się pochorował, to odeślę tutaj, żeby poczytał, bo to uspokaja. Ja też jestem po 50, nadwaga, jakieś kołatania serca. W grudniu zaraził mnie kolega z pracy, ja bardzo lajtowo przeszłam (dwa-trzy dni czułam się "dziwnie"), mąż tak samo, chociaż otyłość u niego i jest po operacji "zmniejszenia" żołądka. Mieliśmy takie uczucie, jakby miał zacząć się katar, metaliczny posmak, gorączka przez jeden dzień taka do 37,5. Córka (19l.) prawie niezauważalnie, syn (27l.) trochę poleżał i pokaszlał, ale u niego to normalne, on kaszle cały rok, bo dużo pali. Pozdrawiam znad morza!
OdpowiedzUsuńChyba lepiej że poszłaś do pracy, bo poruszanie się też jest ważne i przyspiesza rekonwalescencję, ja nie miałam siły przez miesiąc.
OdpowiedzUsuńCovid to syf. Daje dużo powikłań. Koniecznie zrób badania!!
OdpowiedzUsuń