poniedziałek, 1 lipca 2019

46/2019


Jutro około 9. rano Młodszy wybywa na tygodniowy rajd pieszy. Gdzieś w Polskę...
Właśnie wyruszył na obchód marketów w mieście w poszukiwaniu karimaty. Jest 21.35. Markety do 22.00? Może? Miejmy nadzieję...
 Swoją w zeszłym roku zostawił w Kostrzynie (Kostrzyniu????), bo ponoć już do niczego się nie nadawała. I od tamtej pory nie była potrzebna. Więc po co kupić przy okazji wiedząc, że będzie konieczna- jak można na ostatnią chwilę?
Życzyłam powodzenia...
Wrrrrr.....
Do jego pokoju nie można wejść. Ciuchy, sprzęt biwakowy, książki na podłodze, buty...
Wrrrrr...
Powerbank rozładowany do imentu. Można było naładować wczoraj. Dobrze, że prawie na niego nadepnął, to mu się przypomniało, że trzeba włączyć do prądu. Jak na razie miga od dwóch godzin cały czas jedna dioda z czterech.
Wrrrrr...
Oświadczyłam, że jeśli nie posprząta- jutro zostaje budzony o takiej porze, o której ja wstaję do pracy- lub o której się obudzę. Ostatnio zazwyczaj 5. rano...
Wrrrrr...

Dobrze, że chociaż dostałam loginy, hasła i upoważnienie do odbioru świadectwa maturalnego. Chociaż nie wiem, kiedy to zrobię...

Wrrrrr...

Edit.ok.22.30
Czy ktoś wie, gdzie w małej mieścinie o tej godzinie kupić... SZELKI??? Takie męskie do spodni?
Bo są ABSOLUTNIE NIEZBĘDNE do image'u ???
...
...
...

Ja się zastrzelę...
Własnoręcznie...
... z łuku...


10 komentarzy:

  1. Typowy facet- On, typowa mamuśka- Ty. Mam tak samo, zbyt często jak na mój gust. Jeśli chodzi o porządek w pokoju, to jedynie wizja wielkiego czarnego worka na śmieci odrobinę pomaga. Kiedy już nie mogę znieść bałaganu, zanosze do pokoju worek i zapowiadam, że wszystko co nie jest na miejscu, za godzinę znajdzie się w worku, a 10 minut później na śmietniku. I nie są to czcze groźby. Na razie skutkuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Już widzę, co mnie czeka w przyszłości.. Można się jakoś uodpornić na dorastających synów? ;) Szelki posiadam, dla 5 latka. Pomysł z workiem zapamiętany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście te dylematy już za mną, latorośle na swoim... Ale co przezylam z tym nie-sprzataniem... jest co wspominać:) Z drugiej strony... Może te szelki.po.drodze gdzieś kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze że mam córkę, bałagan też był, ale sama się mobilizowała.Cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  5. No te szelki, to wisienka na torcie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Robienie kipiszu, to jak pamiętam, najlepszy sposób na trochę dłuższy porządek u latorośli. Na szczęście mam to z sobą!

    OdpowiedzUsuń
  7. Panowie mogą być różni: mój młodszy- wypisz, wymaluj; za to starszy - porządnicki do bólu. Nie ma reguły! ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Własnoręcznie z łuku - muszę to zobaczyć!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna się połapałaś ;)
      Ale stopień załamki adekwatny do nonsensowności metody ;)

      Usuń
  9. Łomatko, jak cudnie, czyli inne matki mają podobnie 😁

    OdpowiedzUsuń