Młodszy już kolejny dzień ma odwołane lekcje. Zaczyna być nieciekawie... Bo ustawowo do dzisiaj mieli mieć wystawione oceny na koniec roku, 16.04 to ostateczny termin rady klasyfikacyjnej do matur. Co będzie dalej? Oceny z matematyki i fizyki na podstawie tego, co jest w dzienniku wystawią katecheci? Aż się boję... Na razie wszyscy żyją egzaminami gimnazjalnymi i ósmoklasisty. A co będzie z maturzystami? Tego chyba nie wie nikt...
Aż przykre,że nasi rządzący w swoim zapatrzeniu we własną nieomylność mają nas- rodziców, uczniów i nauczycieli w nosie. Zaraz na kolanie napiszą jakieś "rewelacyjne " zarządzenie i wszystko będzie cacy. Nie zazdroszczę nerwów z maturami, trzymam kciuki, żeby jednak jakoś po ludzku się to poukładało. Ale na razie ważniejsze są egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty, potem będą święta, więc nikomu się nie chce myśleć o pracy, potem majówka. Ech... A tak naprawdę liczą, że nauczyciele ugną się po raz kolejny dla idei, dla dobra uczniów. Jeśli się nie ugną- na nich spadnie cała wina. Patowa sytuacja.
OdpowiedzUsuńTak, sytuacja nieciekawa.. wprawdzie u mnie synek maluch, ale u bliskiej koleżanki maturzystka, która też nie wie co to będzie i cała jest w stresie. Rodzice stresują się razem z dziećmi, a czas leci..
OdpowiedzUsuńWczoraj przeczytałam,że katecheci bedą mogli być wychowawcami, jaki jeszcze durny pmysl i ustawa przejdzie po cichutku?
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie, aby przez sytuację wywołaną przez pracowników oświaty młodzież straciła rok z życia. To by było niewybaczalne, jeśli pedagodzy tak ukaraliby dzieci swoim strajkiem. Chyba by sobie tym wbili gwóźdź do trumny. Na rząd też raczej nie ma co liczyć, nie na ten rząd.
OdpowiedzUsuńRząd liczy, ze nauczyciele na czas matur odstąpią od strajku, a nauczyciele liczą, ze ich strajk, kiedy zbliżają się matury, to ich karta przetargowa.
OdpowiedzUsuńA po środku są zdezorientowane dzieci i młodzież i ich zestresowani rodzice.
Kibicuję nauczycielom, ale ciężko będzie znaleźć światełko w tunelu!
OdpowiedzUsuńSzkoda mi maturzystów, ja jestem na rozdrożu, już sama nie wiem co o tym myślec.Nasze dzieci,wnuki mają zbyt dużo nauki,
OdpowiedzUsuńjuż jest gotowe rozporządzenie, że do przystąpienia do matury nie jest potrzebna wcześniejsza klasyfikacja... poza tym nauczyciele też mają dzieci zdające w tym roku egzaminy i matury i będą to brali pod uwagę w trakcie decyzji co dalej z formą strajku
OdpowiedzUsuń