wtorek, 9 kwietnia 2019
24/2019
Ślubny ze Starszym wyjechali wczoraj skoro świt. Zarwana, praktycznie bezsenna noc. W dzień parę razy zakręciło mi się w głowie- mam nadzieję, że to tylko skutki nieprzespanej nocy...
I na nic się zdały moje błagania, żeby Ślubny raczył spakować się wcześniej. Skończył w niedzielę koło północy. Co zdążyłam przysnąć- to wyrywał mnie zgrzyt zamka otwieranej i zamykanej walizki, szelesty toreb, trzaskanie szuflad. Zero spania. Do tego Młodszy, który pojechał na zakrapiane ognisko, 20 km, i miał z kimś wracać. Zarzeka się, że kierowcy nie piją i nie wsiadłby do samochodu z kimś "pod wpływem". I dla własnego spokoju staram się mu wierzyć. Ocknęłam się koło 2. nad ranem, poszłam sprawdzić- Młody jest... ufff... Tylko z tyłu głowy w perspektywie pobudka Ślubnego ze Starszym przed 5. I spanie jak zając pod miedzą...
Oczywiście na budzik Ślubnego obudziłam się, po drugiej przespanej drzemce się wkurzyłam i wstałam robić kanapki jak przykładna żona i matka wrrrr... Pojechali... uffff... Przerywana drzemka do 7. rano, praca, powrót do domu i dochodzenie do siebie. Dziś na szczęście wzięłam dzień wolny. Miałam coś robić w domu, jakieś okna albo coś... Ale po wczorajszym dniu stwierdziłam, że skoro Ślubnemu zachciało się na wakacje w tygodniu przedświątecznym- to i ja się nie będę zarzynać i robić wszystkiego sama. Posprzątałam dwie szafki, zrobiłam obiad, poczytałam książkę, obejrzałam 2 odcinki serialu- zalegli "Rezydenci" i "911". Oni mają tydzień dla siebie- to mnie się też należy...
U Młodego nauczyciele strajkują, na razie są rekolekcje, zero szkoły... nikt nic nie wie, co będzie w czwartek i piątek... Matury za pasem, mam tylko nadzieję, że się odbędą. Chociaż- skoro mają być pieniądze dla krów i świń - to tym bardziej nauczyciele powinni strajkować DO SKUTKU. I mam nadzieję, że te absurdy na jesieni się skończą...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A to miałaś noc w kratkę.. pewnie, że odpoczywaj, przed świętami wrócą to Ci pomogą :) Mój Mąż też się pakuje na ostatnią chwilę, czasem kończy tuż przed wyjazdem. Kiedyś mnie to wkurzało, teraz się nie przejmuję, chyba że by mi spać nie dawał ;) Trzymamy kciuki za nauczycieli i za uczniów, żeby wywalczyli swoje i ruszyli z maturami jak najszybciej..
OdpowiedzUsuńOd nocy w kratkę się odzwyczaiłam i zniosłam ją gorzej, niż kiedyś.
UsuńNe cierpię takich nocy, gdy z jakiegoś powodu ktoś mnie budzi co chwila. Mam wtedy ochotę mordować:) Przynajmniej dzień miałaś przyjemny, a należy Ci się ich więcej niż jeden:)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o noce z pobudkami to powinnam mieć wprawę, ale już dawno nie dyżurowałam w nocy w pracy. Mam jeszcze wolną sobotę i niedzielę - tylko z Młodszym. I też się nie zamierzam przemęczać ;)
UsuńKiedyś Zagłoba chciał darować Szwedom Niderlandy. Teraz podobnie postępuje Prezes dając pieniądze na krowy i na świnie rolnikom - hodowcom. Clue tej obietnicy jest takie, ze ma to być finansowane z nowego budżetu UE, którego jeszcze NIE MA.
OdpowiedzUsuńTak więc krowa+ nie zagraża podwyżkom nauczycielskim, bo to nie te same budżety.
Ja się boję, ze strajk może się załamać (i Rząd chyba na to liczy), bo jak długo nauczyciele wytrzymają bez pensji. Nieuzasadnione pobudki nocne sprawiają, ze jestem nieobliczalna.
Mój podziw dla Ciebie, ze nie wystawiłaś Ślubnego z sypialni;).
Niestety, chyba do przedpokoju... Mamy duży salon z taką wnęką sypialnianą i inaczej się nie da.
UsuńU nas burmistrz zapowiedział, że zapłaci coś strajkującym nauczycielom z budżetu gminy. Ciekawe, jak to wyjdzie w praktyce...
Tyle czarnych myśli wokół, że nadzieja mocno musi walczyć o przetrwanie...
OdpowiedzUsuńDawniej po takiej nocy w kratkę wystarczyła krótka drzemka, teraz przez cały dzień jestem do niczego;(
OdpowiedzUsuńMam wnuczkę w VIII klasie i jednocześnie nie zgadzam się na poniżanie nauczycieli ani kogokolwiek innego.I co dalej? Wiem, że nikt nie wie, pytanie retoryczne:(