Chyba naprawdę jestem chora. Wczorajszy dzień przeleżałam w łóżku, na szczęście już bez mdłości, podsypiając i drzemiąc na przemian, nawet książki nie mogłam czytać, bo po 5 minutach oczy mi się same zamykały. Wieczorem chciałam obejrzeć odcinek serialu- obejrzałam połowę, zmogło mnie o 21.30, z totalnym "odlotem". Obudziłam się dziś o... 10.00 i gdyby nie mus wzięcia leków, a wcześniej zjedzenia czegoś- pewnie spałabym dalej. W sumie nie czułam, ale czyżbym miała aż takie niedobory snu, że mi się organizm zbuntował? Pamiętam, że przy którymś poprzednim epizodzie też byłam totalnie niedospana... I teraz, po 1,5 h od pobudki też najchętniej poszłabym spać... Ki diabeł???!!! Aż mi szkoda tego "leżącego" zwolnienia, bo za oknem w końcu wiosna w pełni...
Komentarze
-
aga-joz 2018/04/05 11:36:50
Być może któryś z leków tak usypiająco na Ciebie działa. Dużo zdrowia i szybkiego powrotu do formy
-
cytrynka1 2018/04/05 11:47:06
Aga- chyba raczej nie, do beto i vanatexu w stałych dawkach na ciśnienie dołożono mi tylko od wczoraj cavin.ton forte, jego raczej nie posądzam... beta.serc też już brałam wcześniej i nigdy nie dawał aż takich objawów. Do tego mam jakieś totalnie odlotowe sny ;) Chyba, że tak mi się naczynia w mózgu rozszerzyły i dotleniły, że efekty jak po czymś mocniejszym ;D Ale po jednym dniu i dwóch tabletkach? Raczej nie wierzę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz