środa, 10 sierpnia 2022

22/2022

 

Będę marudzić.

Nie wiem co gorsze: Czy "dwunastki" w pracy- z klimatyzacją, we względnie "świętym spokoju", bo wakacje. I brak czasu na tzw. "życie pozapracowe".

Czy powrót do tzw. "normalności" i ogarniania rzeczywistości rodzinno- domowej, z obiadami, sprzątaniem "po mojemu" i znoszeniem obecności wszystkich domowników.

Przyznam się, że cierpię na "ludziowstręt". I najchętniej zaszyłabym się gdzieś w samotności, żeby nikt nic ode mnie nie chciał. Czy to początki depresji?

======================

A tymczasem kilka dni temu stuknęła nam okrągła- 30. rocznica ślubu. Tyle lat z jednym facetem. Kiedy to minęło... Tylko ja mam ciągle 30 lat... 


6 komentarzy:

  1. Gratulacje :) I nas 23 I też mam to samo wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. To byłam ja, inny glos:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to, dlatego staramy się wyjechać w dzicz, by choć na szlaku być z dala od ludzi...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepiej byłoby znaleźć "złoty środek"!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w tym roku nie dostrzegam, tego "względnego spokoju", a liczyłam na to.
    Gratulacje z okazji okrągłej rocznicy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, wielu jeszcze wspólnie świętowanych!

    OdpowiedzUsuń