niedziela, 6 września 2020

37/2020

 

Dzisiaj śniła mi się Fuerteventura... Pusta, bezkresna piaszczysta plaża i turkusowy ocean. To chyba świadczy o tym, że  czas na urlop...

Mimo zakazu liniowych lotów do Hiszpanii- czartery na Fuertę i Gran Canarię latają nadal...

I mimo anulowania rezerwacji od 14.09- coraz bardziej skłaniam się do opcji, że... jednak Fuerta... W innym hotelu i najprawdopodobniej od 21. ale jednak. W sumie czekam do 15. na aktualizację rozporządzenia w sprawie zakazu lotów. I na nowy paszport, nie wiadomo do kiedy, bo myślałam też o Turcji. Jakieś tam ryzyko powrotu do domu jest. Widać to chociażby po tym, że 14.09 na Fuertę miały lecieć 2 czartery- 1 z Itaki i 1 z TUI. Teraz leci 1 wspólny... I 21. pewnie też tak będzie. Ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo lotu i pobytu- to myślę, że w Polsce pod tym względem jest dużo gorzej... W zeszłym tygodniu mąż był służbowo nad morzem, rozmawiał prywatnie z panią ze sklepu z rybami. Takiego sezonu z takimi tłumami "najstarsi górale nie pamiętają". A jak się czyta opinie innych osób po pobytach w hotelach zagranicznych- dominuje luz, przestrzeganie zaleceń, dezynfekcja i dystans. Pewnie się na coś zdecyduję z takiego ostatniego, najostatniejszego "last minute", 3 dni przed wylotem...

A szefowa chodzi coraz bardziej wściekła. Bo wie, że na urlop wysłać mnie musi, w tym roku wzięłam zaledwie parę dni. Mimo snów o urlopie nie jest to dla mnie jakiś wielki problem, ale pozostawienie większości odpoczynku na przyszły rok po prostu nie wchodzi w grę. Ja się nie mogę ostatecznie zdeklarować z terminem, ruch się powoli robi "jesienny", jej się nakładają obowiązki radnej... I pewnie odrobinka zazdrości, że ona w tym roku nie była nigdzie za granicą, a ja planuję drugi raz... A pracujemy de facto we dwie, zatrudnienie dodatkowej osoby nie wchodzi w grę, nie przy tych obrotach... Jednym słowem, z której strony się nie obejrzysz- d... z tyłu. 

Więc- idę studiować oferty biur podróży i czytać opinie... Co ma być, to będzie.


5 komentarzy:

  1. To teraz powszechny problem. Polecą, nie polecą, zakażą, zamkną, każą siedzieć na kwarantannie... Durny rok, okropny. Wierze, że pojedziesz :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Legimi jest książka "Fuerte", autor Kasper Bajon. Chyba przeczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie jedzie właśnie wersja "hard copy" tej książki. W sobotnim magazynie weekendowym "Gazety" online był wywiad z autorem. Z wywiadu przebija bezgraniczny smutek, takie jest moje odczucie. Coś, co dla jednych jest rajem na ziemi- dla innych jest piekłem. Tam się naprawdę idealnie spędza wakacje i bardzo ciężko żyje. Choć nie było takich różnic i "kominów" w płacach, jak ktoś miał pracę (głównie w szeroko pojętej branży turystycznej) i mieszkanie- na spokojne życie mu starczało. Jednak rozwój turystyki w ostatnich latach drastycznie podwyższył koszty również długoterminowego wynajmu mieszkań. Jak widać- turystyka to miecz obosieczny. A teraz pandemia wywróciła wszystko do góry nogami... Jeżdżę tam od ośmiu lat i widzę, jak to się wszystko zmienia. Z rozmów z miejscowymi- kelnerami, pokojówkami, barmanami, restauratorami wynikało, że ostatnie dwa lata to znaczący wzrost kosztów stałych. A jak jest teraz? bardzo chciałabym się przekonać osobiście...

      Usuń
  3. Korzystaj, ile wlezie, dostałaś w tyłek i jeszcze się narobisz, a relaks jest ważny!

    OdpowiedzUsuń