czwartek, 28 marca 2019

18/2019


Od zapalenia oskrzeli sprzed dwóch tygodni kaszel trwa. Już nie tak gwałtowny, nie tak duszący- ale jednak. Mimo wszystko- ma się ku lepszemu. Do pracy chodzę , bo nie mam innego wyjścia. Chociaż najchętniej zagrzebałabym się gdzieś w kąciku pod kocykiem i przeczekała. Do tego te paskudne wichury... Niby skrajną meteoropatką nie jestem, ale te ostatnie odczułam mocno w postaci silnych bólów głowy. A wieczorem przed 22. "odcina mi zasilanie" i padam. Oby do wiosny...

Mimo niedogodności- stwierdziłam, że czas rozliczyć PIT-y. Od kilku lat- przez internet, przez e-deklaracje. W tym roku postanowiłam sprawdzić, "z czym się je" szeroko reklamowany e-pit. I powiem, że całkiem, całkiem... Trzeba tylko się zdeklarować, że chce się wspólnie z małżonkiem. I wkurzające jest to "sprawdź, czy na pewno należy ci się ulga na dzieci". Wiem, że może mi się nie należeć, ale akurat tutaj- tak. A pozytyw? Megazaskakujący: po wysyłce w sobotę około 20. -wczoraj miałam na koncie zwrot podatku. Tak, że jak ktoś ma zwrot i zwleka- to polecam taką drogę. Tylko Młodego musiałam przez e-deklaracje, bo zarobił w zeszłym roku coś, ale w 2017 nic. I nie mogłam uwierzytelnić danych logowania. Zmienili po tej aferze, że jak pracodawca ma pit pracownika z zeszłego roku, to mógł podejrzeć wszystkie dochody. A profilu zaufanego nikt z nas nie ma. Warto? Nie mam działalności, nie składam żadnych deklaracji, do tej pory nie miałam potrzeby. Moze ktoś ma i się wypowie?

W ramach wiosennego poprawiania humoru- zamówiłam sobie przez internet trochę herbat. Różnych. Bo kawę pijam raz w tygodniu w niedzielę albo wcale, a herbatę dla przyjemności. I do takiej celebry w domu (bo w pracy nie ma czasu, torebka na sznurku najwygodniejsza) poza zwykłymi mocnymi czarnymi bez aromatów- bo takie lubię najbardziej- zamówiłam 2 aromatyzowane i jedną owocową. Aromatyzowane- zimowa z wyprzedaży, nawet pijalna, fajna, rozgrzewająca, nawet pomijając fakt, ze czuć goździki, których nie lubię. I druga- dałam się skusić na bestseler- melon i morwa... I napiszę tak- dobrze, że tylko 50 g. Nie leży mi wybitnie... Ślubnemu też nie... Nawet nie potrafię określić dokładnie, co konkretnie nie pasuje- smakuje herbatą, tylko pachnie jakoś tak... landrynkowo? Nie...
Natomiast jak przyszła paczka z herbatami- do pracy, bo tak najłatwiej- to po obejrzeniu trzymałam je w osobistej szafce. I co otwierałam szafę - to czułam... walerianę... W sumie apteka, zapach też apteczny- ale co tak pachnie? Bo przecież waleriany w szafce nie mam... Winowajca- owocowa. Bez grama czarnej herbaty w środku, jagody, czarny bez, hibiskus, porzeczki. I "jedzie" walerianą, na sucho i fusy po wyjęciu też... A sam napar smakuje wybornie, tylko na szklankę trzeba porządne 2-3 łyżeczki. I przyznam się, że z fusów potem wybierałam jagódki ;) Też jadalne ;)
I mam pytanie do Agi- ta "wiśnia w rumie", którą zachwalasz-  to była czarna herbata aromatyzowana wiśnią, czy czysto owocowa- susz wiśnie w rumie z jagodą, hibiskusem i rodzynkami? Wybieram się do jakiegoś marketu, pewnie zahaczę i o sklep z herbatą, chciałabym spróbować. Bo na pewno będę uzupełniać zapas yunnan black premium- od jakiegoś czasu niezmiennie na pierwszym miejscu :)

(A o książkach- niedużo- będzie innym razem).



8 komentarzy:

  1. Nie pomogę, ani w PITowaniu, bom już zwolniona z tego obowiazku, ani co do do herbat. Całą baterię mam, ale wszystkie chińskie, które raz w roku Wnuk zwozi, jak przyjeżdża na wakacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Susz wiśnie w rumie- kupuję w sklepie "Czas na herbatę", opis jest taki:
    Upajające zapachem i smakiem połączenie jagody, soczystej wiśni, słodkiego ananasa, energetycznych rodzynek z pachnącym hibiskusem. Ma olbrzymie grono miłośników, polecana wielbicielom zdecydowanych smaków.

    Składniki: hibiskus, ananas kandyzowany (ananas, cukier, kwas cytrynowy), jagoda suszona, rodzynki (rodzynki, olej roślinny), wiśnia liofilizowana 5%, aromat.
    Jeśli chodzi o profil zaufany- mam, bo był mi potrzebny do pracy. Oprócz tego załatwiłam dzięki niemu karty EKUZ, kilka spraw w MOPS-ie, pewnie i więcej by się dało, ale nie próbowałam. Chyba się przydaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga- dzięki :) Bo nie wiedziałam. Czyli to ta czysto owocowa. Sklep jak najbardziej w zasięgu możliwości dotarcia. A Starszy kupił mi kiedyś na spróbowanie właśnie tam 50 g czarnej aromatyzowanej wiśnią w rumie ;) Jak najbardziej do wypicia, tylko najpierw trzeba się przyzwyczaić do lekko szokującej woni gorzkich migdałów. Mimo że wisienki- które też można wygrzebać z fusów i smakują wybornie- są bez pestek. A samych wisienek za dużo tam nie ma.

      Usuń
  3. Bardzo lubię sie delektować się herbata, tylko prawdziwa, żadnych owoców, więc rozumiem Twoje upodobanie.
    Profil zaufany mam. Do pitów, do sprawdzania składek ZUS, do karty ekuz, do złożenia wniosku o dowód. Przydaje się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię czarną, mocną herbatę, ale mam na nią ograniczenie, więc pijam herbaty owocowe z Biofixu z suszonych owoców i też wyjadam z fusów jagódki;)
    Wiśni w rumie jeszcze nie piłam, więc przy okazji też się na nią załapię.
    PIT już dawno rozliczył Ślubny a ja już zdążyłam wydać zwrot, który mi się należy za odpis pobytu w sanatorium;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też z tych herbacianych i wyjadających owoce z suszu :) Profilu zaufanego jeszcze nie posiadam, ale coraz częściej o nim słyszę. Niedawno w kontekście załatwiania u znajomych zaświadczenia o niekaralności, potrzebnego do szkoły o profilu wojskowym ;) Może to i wygodne, ale ja tam nie mam nic przeciwko wyjściu do urzędu by załatwić dowód czy przejechać się do miasta po ekuz. Pit bez tego też można złożyć, więc kwestia do przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co z tym kaszlem. U mnie już miesiąc nie odpuszcza.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam czas "herbaciany", kupowaliśmy różne wymyślne mieszanki na spróbowanie. Teraz zielona, yerba mate i cytując wnusię kiedy była mała; "bez kawy to ja nie zyję". Nie "ż" tylko "z":)Mam niskie ciśnienie więc mogę sobie pozwolić. Ale lubię wchodzić do sklepów z herbatą i ...wąchać:)

    OdpowiedzUsuń