środa, 6 marca 2019
9/2019
Po zamieszaniu związanym z przenosinami- czas wrócić do "normalności".
Ale to, co stało się w poniedziałek- dla mnie normalne nie jest. Otóż naszemu rodzinnemu diabetykowi (siostrzeniec Ślubnego, lat 16) w poniedziałek odebrano zasiłek pielęgnacyjny. Zbyt mały stopień niepełnosprawności, "sam się ubiera, jest samodzielny". "Lekki stopień" u osoby powyżej 16.roku życia nie uprawnia do zasiłku. Kropka. Nikt nie myśli, że w nocy ktoś do niego co 2 godziny wstaje, żeby zmierzyć cukier... I rano taka osoba jest kompletnie "nie do życia" nawet jeśli noc była w miarę spokojna. A często bywa, że nie jest... Nikt nie myśli, że te 180 zł w budżecie, który do tej pory spinał się z trudem albo wcale- jest przeznaczane właśnie na leki, a nie na "wzbogacenie się". Policzmy: Insulina- mniej więcej półtora opakowania miesięcznie- około 60 zł. Paski do pomiaru poziomu cukru- 8-10 razy na dobę- około 40 złotych. Do tego dochodzi nierefundowany osprzęt do pompy (jednorazowe pojemniki na insulinę 9-10 zł sztuka, przynajmniej 5 na miesiąc), trzeba dokupić parę zapasowych wkłuć poza refundacją "na wszelki wypadek"- jedno to około 30 złotych... To tylko te wydatki najbardziej oczywiste, o części pewnie nie wiem... I tym sposobem nasz wspaniały system "ochrony zdrowia" z cukrzycy typu I u szesnastolatka zrobił chorobę wyleczalną. Brak mi słów...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niestety norma. Przecież to "tylko" cukrzyca. Zdarza się, że nawet kilkuletnie dzieci nie dostają możliwości większej opieki rodzica. Tak naprawdę to dopiero po osobistym doświadczeniu tej choroby można ją zrozumieć. Poza tym w społeczeństwie cukrzycę widzi się raczej przez pryzmat typu 2, a to jednak zupełnie inna choroba
OdpowiedzUsuńJa z porażeniem mózgowym nie mam nawet stałego orzeczenia. Za rok komisja znowu sprawdzi, czy nie wyzdrowiałam.
OdpowiedzUsuńNigdy nie było dobrze w temacie zabezpieczenia potrzeb osób stale, przewlekle chorych, ze schorzeniami nieuleczalnymi i trudno wyleczalnymi. Mam jednak wrażenie, że za "tego" rządu zrobiło się jeszcze gorzej.
OdpowiedzUsuńPo sposobie w jaki potraktowali w sejmie matki i samych niepełnosprawnych, a także niosących wsparcie (np Janinę Ochojską) - nie mam złudzeń w stosunku do rządzicieli.
OdpowiedzUsuń