niedziela, 17 marca 2019

16/2019


Moi Drodzy, otóż... "nadejszła wielkopomna chwila!"



...po dwóch latach i dziesięciu miesiącach oczekiwania wczoraj wieczorem Ślubny ze Starszym... wymienili zepsutą grzałkę termoobiegu w piekarniku !!!

(Dokładny czas oczekiwania znam- znalazłam korespondencję ze sklepem dotyczącą zamawianej grzałki. Doczekała się. W końcu!)

Umówiliśmy się, że oni nie popadną w samozachwyt nad czynem, a ja nie będę wypominać czasu naprawy ;)

Ale musiałam się podzielić tutaj tą nieoczekiwaną wiadomością!




13 komentarzy:

  1. To brawa dla panów,lepiej późno niż wcale,

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam, oj tam, każde takie zlecenie trzeba dokładnie obgadać, zaplanować, zaprojektować, potem musi nabrać mocy urzędowej, a na to wszystko trzeba czasu.
    A kobiety nie znające się na takich niuansach chciałyby - mówisz, masz.;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooooo to gratulacje! Jak szybko, jak świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że komentarz u Ciotki Elizy był dla mnie.Na jaki adres mam pisać bo tu nic nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten, który zostawiłam u Ciotki :) Powiązany ze starym blogiem, gazetowy. Tutaj nie chcę zostawiać śladów...

      Usuń
  5. Tempo iście kosmiczne! ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba panowie byli spragnieni posiłku termoobiegowanego:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. To i tak lepiej niż po 5 latach, zawsze należy szukać pozytywów w danym temacie :) Coś im w ramach podziękowań upieczesz? Czy może dopiero za.. rok? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niedzielę były muffinki waniliowe, ale też nie do końca wyszły tak, jak chciałam... Ich wina ;) Odzwyczaiłam się od pieczenia słodkości. Mięsa i zapiekanki jednak więcej wybaczają w kwestiach dogrzania piekarnika...

      Usuń
  8. Chwila wiekopomna, rzeczywiście;) Rozejrzyj się czym prędzej za następną sprawą do załatwienia, żeby nabierała mocy podczas oczekiwania na pomyślne wykonanie;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pół roku jest kupiona zewnętrzna antena do radia. Na razie radio odbiera na dwumetrowym kabelku. Ja praktycznie nie słucham, odkąd trójka truje... I dlatego nie naciskam, bo nie mam takiej potrzeby ;) A Ślubnemu wystarcza radio w samochodzie ;)

      Usuń