piątek, 15 marca 2019

15/2019


Recepta na szał wiosennych porządków. I tego zamierzam się trzymać ;) 




















A przy okazji- ćwiczenie techniczne we wstawianiu zdjęć ;)






















Oba znalezione w internecie, nie wiem gdzie, z góry przepraszam Autorów


9 komentarzy:

  1. Hm coś w tym jest, bo ja mam wiecznie mało czasu na sprzątanie ;)
    Mogę podpytać jakiej pojemności są te zdjęcia? Blogger ma jej więcej na takie atrakcje, w wordpressie trzeba się pilnować..

    OdpowiedzUsuń
  2. To byłam ja - Mysza - kotimyszkot, dawna "Codzienność niecodzienna" na bloxie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, mam Cię ;)
    Około 30-35 KB, tam jest opcja małe, średnie, duże, to jest ponoć "średnie". Ja zdjęć mało, nawet bardzo, raczej proforma, żeby wiedzieć jak, niż z rzeczywistej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie zdjęcia wyszły tak jak je widać w opcji "duże". Ale to ze smartfona było, więc może dlatego!
    A jesli chodzi o sprzątanie, to jak się to robi w miarę często ( bez przesady of course), to zadnych specjalnych akcji nie trzeba przeprowadzać!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie akcji sprzątaniowych okazjonalnych nie ma. Życia zmarnowanego zatem nie mam:) U mnie występują dwa rodzaje sprzątania: bieżące i pod wpływem impulsu. I wystarczy:)
    A'propos zdjęć. Na moim drugim blogu mam zdjęć co niemiara, ale nie mam pojęcia ile tam się może zmieścić. Ich rozmiar można modyfikować bezpośrednio na blogu, też wybrałam "duże".

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ oczywiście, ja tę maksymę z pierwszego zdjęcia stosuję od wielu lat: gdy miałam gości wszystko zbędne z jednego pokoju upchnęłam w drugim i wystarczy ;-)

    kolewoczy

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szał wiosennych porządków przyjdzie pora (ale nie wiem czy przyjdą chęci;).
    Na razie mamy ze ślubnym piątek jako dzień gospodarczy (sprzątanie, zakupy) i to dość dobrze funkcjonuje.
    Na blogspocie zdjęcia bardzo łatwo się dodaje, dodaję z zasobów, opcja "oryginał" bo zmniejszam w PhotoScape.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten wiosenny szał porządków to bardzo lubię. Później od razu czuję, że energia w mieszkaniu się poprawia, opada pozimowa ciężkość i jaśniej się robi :) A co do zdjęć, to muszę pokombinować.. bo gdy zmniejszam do 35 kb to już nic na nich nie widać tylko same piksele ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja się nie lubię zmuszać do do porządków. Ale jak się już zmuszę, to zadowolona jestem i z przyjemnością oglądam rezultat.

    OdpowiedzUsuń