To już koniec 2024??? Już???
Nie udało się pisać częściej. Permanentnie brakuje mi spokojnego czasu, żeby nikt nie zaglądał przez ramię i nie pytał, co i gdzie piszę...
Nie udało się podsumować podróży. (W ciągu roku kalendarzowego od października do października udało się nam być 4 x na dwutygodniowym urlopie. Nareszcie mogę brać urlop kiedy chcę i w wymiarze dłuższym, niż jeden dzień w środku tygodnia, co w poprzedniej pracy było absolutnie niemożliwe).
Nie udało się napisać przed Świętami... Bo w przedświąteczną sobotę Starszy wstał z 39,5' gorączką. Szybki test combo i wiemy, na czym stoimy. Po prostu zwykła chamska grypa... Na szczęście na "prawdziwą" grypę jest bardzo skuteczny lek, który podany odpowiednio wcześnie zredukował objawy gorączkowe u Starszego do jednego dnia. Bo do formy wracał znacznie dłużej. W związku z tym- żadnych gości w Święta, żadnych wyjść. Mój Brat z rodzinką miał być na Wigilii. Nie przyjechali, bali się, zaraz po Świętach mieli gdzieś wyjeżdżać... My ze Ślubnym łykaliśmy ten sam lek, w mniejszym dawkowaniu, zapobiegawczo, żeby nie zachorować. Bo, oczywiście, żadne z nas nie zdążyło się zaszczepić. Daliśmy radę (na razie) bez grypy...
Nie ukrywam, że mój skrajny introwertyzm skakał do góry z radości z takiego obrotu sprawy... Żadnych gości, żadnych wyjść, żadnych odwiedzin. O takich Świętach marzyłam ;)
Młodszy wpadł na chwilę na Święta i poleciał z powrotem. Na stałe wraca pod koniec lutego. Leków nie brał, mam nadzieję, że go nie "trafi" braterska grypa z przeskokiem. Wyjechał zaopatrzony w test i lek, jakby coś...
A dziś... ostatni wieczór 2024. Wykpiłam się z wizyty u Siostry Ślubnego pomorem w pracy (żeby nikogo nie zarazić), zmęczeniem (pracowałam do 16.), kiepskim samopoczuciem (niepotrzebne skreślić ;) ). A tak naprawdę- potrzebą pobycia przez godzinkę w samotności i spokoju (ale o tym oczywiście nie powiedziałam).
Ślubny za chwilę ma wrócić.
Więc korzystając z chwili, że nikt mi nie zagląda przez ramię, co piszę...
Dla Wszystkich:
LEPSZEGO 2025 ROKU!!!
Niech się spełni!!!
My tez we dwoje i tak jak lubimy!
OdpowiedzUsuńZdrowia i spokoju!
Szczęśliwego nowego roku:)
OdpowiedzUsuńTak lubię ciebie czytać. Niech ci się spełnia w '25💖
OdpowiedzUsuńTobie też kochana! Jak to jest, że zamiast mieć coraz więcej luzu i wolnego czasu mamy go coraz mniej? Jedna z niewyjaśnionych zagadek wszechświata...
OdpowiedzUsuń