No i okazało się, że to ja mam bałagan w dokumentach.
Wielkie pudło, wypełnione po brzegi teczkami i koszulkami z różnymi i różnistymi drukami. M.in. przydziały na mieszkania, wpisy do ksiąg wieczystych, jakieś stare umowy z elektrownią i gazownią. I mnóstwo, mnóstwo druków RMUA moich i Ślubnego, spakowanych w koszulki, rocznikami- ale nie dam sobie nic obciąć, że nie są pomieszane. Stare umowy o pracę, stare świadectwa pracy, decyzje co do kapitału początkowego- jednym słowem same BARDZO WAŻNE RZECZY. Część nieaktualna. W drugiej części szafki jeszcze teczki ze starymi wyciągami z konta i rachunkami za telefon. Jest tyle tego, że mała niszczarka nie da rady.
No i nie wiem, czy te brakujące mi papiery nie są gdzieś wymieszane w koszulce z którymś rocznikiem RMUA. A że szukałam na szybko- to nie chciało mi się przerzucać dokładnie każdego rocznika. Inna sprawa- że naprawdę nie wiem, czy je kiedykolwiek miałam...
Ale w mojej teczce osobowej w pracy wszystko jest w jak najlepszym porządku. I wszystkie dokumenty są. I wszystkie aneksy też. Na szczęście. Pokserowałam sobie (ciiiichosza!!!!) brakujące dokumenty. A - i sprawdziłam sobie na portalu ZUS- u - wszystkie składki należne odprowadzone. W gó.....nej wysokości, ale wszystko jest. Przynajmniej tutaj nie ma bałaganu.
A w tym wielkim pudle znalazłam jeszcze zeszyty z "rozliczeniami przedmałżeńskimi". I małżeńskimi też. Od 1991 do bodajże do 2003 roku prowadziliśmy... zapiski wydatków. Najpierw jako para- wspólne wydatki, rozliczane co miesiąc, żeby do wspólnego gospodarstwa było wkładane po równo. Książki, ciuchy- każde z nas kupowało sobie osobno, ale wydatki powszednie uwspólniliśmy. Niestety, nie mam czasu w to popatrzeć, a szkoda... Kopalnia wiedzy dla historyka odnośnie cen z czasów transformacji ustrojowej. A że na pierwszych świadectwach pracy mam tez pensje- dokumentacja jest praktycznie pełna. I tych zeszytów z zapiskami nie zamierzam wyrzucać 😀
Dobre wiesci :))) pewnie, ze nie wyrzucaj! Historykom sie kiedys przydadza :) Ja swoje pamietniki i wrazliwe zapiski spalilam. Ale tez powinnam na nowo odgruzowac dokumenty. Kiedys to juz zrobilam i mialam super porzadek.
OdpowiedzUsuńWidze, ze meczy Cie kwestia tych 3 mcy. Poszukaj info nt? Moze da sie jakos perswazja przekonac juz eksszefowa? Moze pare dobrych argumentow i bedziesz wolna? Ona musi byc Ciebie bardzo pewna, skoro masz dostep do akt nadal, i nie zamierza Cie wczesniej wyswobodzic. Moze tu trzeba poszukac opcji? :P
Zycze Ci, zeby sie udalo, bo to troche stracony czas te 3 mce...
Kitka
Tylko wiesz, ja mam jeszcze 8 dni urlopu z zeszłego roku i jeśli odchodzę 30 czerwca- 13 dni z tego. I chcę to wykorzystać. Mam rezerwację jeszcze z zeszłego roku na dwa pierwsze tygodnie czerwca i koniecznie chcę jeszcze wyjechać w maju. Na maj szefowa nie chce się zgodzić "bo ją zaskoczyłam i się musi ogarnąć", ale po prawdzie- co mi może zrobić? Zwolnić dyscyplinarnie po powrocie, bo uprzedziłam, że nie stawię się przez tydzień do pracy? Przecież tak naprawdę o to mi chodzi ;) Albo przyjmie z dobrodziejstwem inwentarza, albo to zrobi i będzie mieć problem z resztą mojego urlopu. A tak naprawdę teraz mnie unika, bo spóźnia się do pracy, a mi każe wychodzić o czasie. Albo wychodzi wcześniej i jak przychodzę, zastaję samą techniczkę. To ona ma teraz problem, nie ja ;)
UsuńNo to moze to jednak nie bedzie taki zly czas :DD ona ma poczucie winy? straty? dlatego tak sie tchorzliwie zachowuje :P strzelilas jej w kolano :PP To lepsza opcja niz gdyby wyzywala sie na Tobie. Niewatpliwie traci dobrego, wieloletniego, uczciwego i wiernego pracownika. To moze byc jej koniec i jej firmy, jak pisalas.
UsuńJak masz mc urlopu to zostaja Ci 2 mce pracy. Zawsze mozesz isc na dluuugie zwolnienie lekarskie i kurowac zszarpane przez nia zdrowie :p
Bedzie dobrze! Wiosna to swietny czas na takie duze zmiany :D
Kitka
Takie stare pudła z zapiskami to fajny materiał do wspomnień.
OdpowiedzUsuńŚwiadectwa pracy, umowy, aneksy, decyzja o kapitale początkowym to naprawdę ważne dokumenty. Warto mieć jeden segregator i tam wszystko razem. Dobrze, że udało Ci się je skopiować.
Co do składek, to właśnie po to każdy może sobie sprawdzić na koncie w ZUS czy Pracodawca wywiązuje się z płatności składek. Młodzi ludzie o tym nie myslą, nie wybiegają tak bardzo do przodu.
Wszystkie macie taki nieograniczony dostęp do dokumentacji kadrowej?
Myślę, że w sprawie terminu urlopu możesz być asertywna i twardo negocjowac. Brak urlopu może spowodowac złe samopoczucie, depresję, stres, wypalenie zawodowe, może się skończyć absencją tak czy inaczej, a za ten niewykorzystany stary i nowy urlop Szefowa będzie musiała Ci wypłacić ekwiwalent (niestety od tej stawki na papierze).
Z tych zapisków pewnie niejedna praca magisterska mogłaby
OdpowiedzUsuńpowstać!
jotka
Robię zapiski wydatków dzięki czemu wiem gdzie się podziewają pieniądze. I tak znikają ale przynajmniej wiem dokąd wędrują.
OdpowiedzUsuńPowodzenia 👍