poniedziałek, 1 czerwca 2020

20/2020


Kilka dni temu pierwszy Dzień Matki bez Mamy. Byłam na cmentarzu. Ale przyznam się, że pomalutku oswajam rzeczywistość... Tak miało być i już. I może nawet lepiej, że stało się to przed całym zamieszaniem z pandemią... Oszczędziło strachu i bezsilności, że naprawdę NIC nie można zrobić.

Natomiast dziś w pełni uświadomiłam sobie, że jestem sierotą... Bo już nikt nigdy nie złoży mi życzeń z okazji Dnia Dziecka...



7 komentarzy:

  1. Na pewno jest to wyjątkowa i niecodzienna sytuacja, ale... życzenia może złożyć też ktoś inny, nie tylko rodzice. Choć oczywiście od nich byłoby najprzyjemniej. A ja Ci życzę, żebyś zawsze coś w sobie z dziecka umiała znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, ja także sierota...na szczęście mam syna:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutne to...ale niestety taka kolej rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutno Cytrynko,ale masz z pewnością różne wesołe i miłe wspomnienia z tego dnia.

    Mnie nikt nie składał, może w dziecinstwie ciotka, ale nie pamiętam, u nas obchodzilo sie tylko mikolajki 6 grudnia, więc mi nie brakuje swietowania. W szole były rozne przyjemnosci, ale najczesciej po prostu nie odpytywano i nie robiono kartkówek😀

    OdpowiedzUsuń
  5. Mojej Mamy nie ma już tutaj 11 lat. A mnie ciągle się wydaje jakby była obok mnie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh...Moja mama jeszcze żyje. Tata też. Jednak mam uczucie, że życie mija mi za szybko. Bliscy będą odchodzić...

    OdpowiedzUsuń