piątek, 14 czerwca 2019
42/2019
Burza jednak w nocy przyszła, odpaliła dyskotekę z kurtyną wodną (na szczęście bez gradu) i sobie poszła. Musieliśmy spać przy zamkniętych oknach dachowych... Duchota... Rano po burzy żadnego śladu- poza 100% wilgotnością stojącego bez ruchu powietrza. I mam wrażenie, ze wcale, ale to wcale nie zrobiło się chłodniej...
Chcę na Fuertę... 23', słońce i wiatr... Tam jest czym oddychać...
A dziś do pracy dopiero na 13. Rozpuszczę się do tego czasu...
Powinnam napisać o najnowszych bezsensownych przepisach po nowelizacji prawa farmaceutycznego. Zero faktur na leki wystawiane na DPS-y, zero faktur na fundacje finansujące leki przewlekle chorym, zero faktur na leki w apteczkach w zakładach pracy bez zapotrzebowania podbitego przez lekarza zakładowego. Bo jak zrobię coś takiego- to bezwarunkowo idę siedzieć- na 3 miesiące do 5 lat. Ustawodawca nie przewidział np kary grzywny. Ale ponoć ma być poprawka. Już mi się nawet narzekać nie chce na te bzdury...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ja Już mam oczy na agrafkach od tego niespania, bo albo burza albo tropikalne noce! Na całe szczęście nie muszę chodzić do pracy! Trzymaj się jakoś !
OdpowiedzUsuńAbsurdy? To specjalność naszej władzuchny. Niestety!
Rany julek, siedzieć? To strach się bać pracować w Twoim fachu.. Trzymaj się i może na weekend gdzieś do cienia, lub w przewiewne rejony? :)
OdpowiedzUsuńJa to już boję się tych ich poprawek pisanych byle szybciej, byle jak
OdpowiedzUsuńA ja się zastanawiałam, dlaczego w naszej apteczce firmowej nawet na ból głowy niczego nie ma... Pewnie nie mieli papieru od lekarza... Ale o co właściwie im chodzi z tym zakazem wystawiania faktur na leki nierecepturowe? Bez faktury można a na fakturę nie?
OdpowiedzUsuńRozgraniczmy: Lek recepturowy to lek wykonywany w aptece na podstawie składu napisanego przez lekarza na recepcie. Coś jakbyśmy mieli zlecenie zrobienia ciasta według przepisu ;) A lek "receptowy" (trochę nie po polsku), w skrócie Rx- to lek gotowy, wydawany wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej. I problem dotyczy nie tylko faktur na Rx-y, ale również na leki odręczne- bez recepty (OTC), w większych opakowaniach. Określona jest sumaryczna ilość np paracetamolu, na którą można wystawić fakturę. Np 10 tabl po 500 mg, ale na apap 12 tabl. już nie mogę, choć to praktycznie to samo. Jak zakład pracy che coś do apteczki, to lekarz zakładowy musi wystawić zapotrzebowanie i się pod tym podpisać. I to ma podobno też przeciwdziałać odwróconemu łańcuchowi dystrybucji. Ustawy piszą ludzie, którzy nawet sekundy w aptece nie przepracowali. Mało tego- nie mają pojęcia o ustawach powiązanych z kolejną tworzoną przez nich bzdurą legislacyjną. Do tej nowelizacji były ponoć zgłaszane poprawki w sejmie, ale przepadły w senacie. Sorry, takich "uczonych" parlamentarzystów mamy... Raban w środowisku jest straszny i będzie poprawka do tego gniota...
UsuńSłyszałam o tym, a myślałam, ze tylko w oświacie głupoty wymyślają...
OdpowiedzUsuńOkazuje się, że na każdym kroku głupota głupotę głupotą pogania... Rozum mi się zawiesił, kiedy próbowałam zrozumieć, nie da się!
OdpowiedzUsuń