sobota, 20 stycznia 2018

1/2018




Ani się obejrzałam, a tu prawie styczeń przeleciał...
W pracy sytuacja w normie, mam trochę więcej obowiązków- na własne życzenie zresztą, ale dzięki temu szybciej leci czas w oczekiwaniu na pacjentów. Poza tym Matka Szefowej złamała rękę i kość miednicy, 6-8 tygodni leżenia plackiem... Szefowa robi tylko to, co najniezbędniejsze i biegnie zajmować się chorą. Najgorsze jest to, że to się stało w domu, potknęła się... o kapcie i upadła tak nieszczęśliwie. I tak się zastanawiam- co by było, gdybym naprawdę odeszła... Chyba by mnie zeżarły wyrzuty sumienia...
Na czytanie też tak jakby mam mniej czasu... W domu ogarnia mnie jakiś marazm, "literowstręt"...  W wolniejszej chwili oglądam po raz n-ty "Kości"- w każdej chwili mogę przerwać i iść robić co innego. Czytam przed snem- i po 3-4 stronach oczy mi się zamykają... Tak, że w grę wchodzą tylko lektury mniej ambitne, choć nie powiem, że lekkie... Ostatnio "Para zza ściany" Shari Lapena, "Żebro Adama" Antonio Manziniego, młodzieżowy "Problem" Non Pratt i "Pikantne historie dla pendżabskich wdów" Balli Kaur Jaswal. I jeszcze coś, co w zasadzie chyba powinno być lekturą obowiązkową nastolatków w dobie facebooka, instagrama i innych tego typu wynalazków. Dla tych, którzy bezmyślnie dowcipkują sobie z kolegów i koleżanek, uważając, że to tylko żarty... Mowa o książce "13 powodów" Jay Ashera. Przeczytałam w ebooku i zakupiłam wersję papierową do podsuwania znajomym nastolatkom... Jak na lekturę młodzieżową- zrobiła na mnie dużo większe wrażenie, niż "Fanfik"... Bez porównania.
I pozwolę sobie polecić baaardzo długi wpis  Królowej Matki  ostrzegający przed tym, czego NIE czytać. A przyznam się, że miałam ochotę przetestować... Na szczęście ktoś zrobił to za mnie i opisał to w sposób perfekcyjny :)


 Komentarze


  • aga-joz 2018/01/20 22:24:43

    Nie no, jakie wyrzuty sumienia, co Ty opowiadasz? Szefostwo jest podobno od tego, żeby zarządzać i organizować. Jeśli nie umie, to ma problem. A Ty chyba masz jak ja- nadmiernie angażujesz się w pracę i jej problemy, zamiast wykonywać swoje obowiązki, a resztę zostawić szefowej.
    Jeśli chodzi o książki, to uważam, że jest ich po prostu na świecie za dużo. Albo za mało czasu na czytanie. Tyle by się chciało, a nie ma kiedy. Do emerytury tak daleko... Choć jak popatrzę na moją mamę i jej brak czasu na emeryturze, to chyba tak nie chcę
  • anonim002 2018/01/21 22:21:08

    wyrzuty sumienia - a to przez Ciebie się ta pani połamała? No ja Cię proszę...
    Fajnie, że udało Ci się tak wiele ugrać, przyznam szczerze nadrobiłam zaległości, bo nie byłam na bieżąco. Myślę, że takie rozwiązanie jest satysfakcjonujące dla obu stron. Mam nadzieję, że ta Twoja szefowa właśnie zdała sobie sprawę co by było gdyby pozwoliła Ci odejść. Brawo Ty!
  • kobietawbarwachjesieni 2018/01/26 15:53:24

    Też zastanawiam się nad tym, jakie Ty możesz mieć wyrzuty sumienia. Raczej to Twoja szefowa ma teraz o czym myśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz