Usiłuję wprawić się w nastrój świąteczny. Ale coś kiepsko mi to wychodzi. Sięgnęłam po wspomagacze...
Ja z tych starej daty, co nie zadowolą się muzyką z głośników z komputera. Odtwarzacz i płyta musi być. Co prawda w okładce nr 2 było pusto... Za to płyta znalazła się w odtwarzaczu w pokoju Starszego. Przeleżała tam pewnie od zeszłego roku.
Nie ma to jak kupować choinkę około 22. Na pustym oświetlonym placu, przy pełnym wyborze rodzaju i wielkości, ze sprzedawcą doradzającym, którą wybrać. Bez tłumu kupujących dyszących w kark i wyrywających sobie drzewka z rąk. Z normalnym powrotem do domu, a nie z co najmniej półgodzinnym korkiem. To było wczoraj. A dzisiaj przede mną ubieranie, czego nie lubię robić bardzo, niestety... Nie mogę scedować na dzieci, bo dzieci unikając robót przedświątecznych, nie zaszczyciły nas swoją obecnością. Stąd "dopalacze" w postaci płyty nr 1 i płyty nr 2. Że mało romantycznie? Ale za to jaki power 😀😀😀
A płyta nr 3 będzie na wieczór, do kieliszka czegoś dobrego.
Święta i tak się odbędą, niezależnie od mojego nastroju i tego, czy posprzątam na tip-top, czy po łebkach. Więc nie zamierzam się przemęczać. Co i Wam Wszystkim Czytaczkom i Czytaczom radzę.
Zdrowych i Spokojnych Świąt !!!
P.S. Może moje tegoroczne podejście do świąt wynika z tego, że w pierwszy dzień idę do pracy. Co prawda tylko na 6 godzin, ale za to od samego rana. I to daje mi wspaniały pretekst do braku chęci zapraszania i wybrania się w jakichkolwiek gości. A święta krótkie, pracuję i chcę odpocząć. I już...
Bardzo mądre podejście, popieram 👍 Będzie jak będzie. Tobie również Zdrowych i Spokojnych Świąt, bo to mi się wydaje najważniejsze 🎄🎄🎄
OdpowiedzUsuńO jak mi się podoba ostatni akapit!!!
OdpowiedzUsuńJestem jak najbardziej za!
OdpowiedzUsuń⛄🎅🎄
Muzyka obowiązkowo, robi nastrój, nawet gdy nasz nie bardzo!
OdpowiedzUsuńZdrowia i udanych wieczorów!
jotka