Zrobiłam TO.
Zaszczepiłam się. Dzisiaj rano. 1.dawką Astry. Ja, niedobitek grupy 0...
Nie to, że nie miałam obiekcji... W obliczu doniesień medialnych... Wahałam się nawet idąc do punktu szczepień. Ale- co ma być, to będzie...
Boję się powtórnej infekcji. I komplikacji z tym związanych. A widząc to co się dzieje, jak nasz "ukochany" rząd kręci procedurami, w stosunku do ozdrowieńców i nie tylko - stwierdziłam, że dopóki należę do "zerówki" i nie przeterminowało mi się skierowanie- to trzeba to zrobić jak najszybciej. Dopóki mam szansę na 2 dawki wg harmonogramu. A nie 1 i do tego w lipcu... jako ozdrowieniec...
Do pracy na 2. zmianę do 21. Mam nadzieję, że przeżyję 😏
Następna dawka wg rozpiski- 1.06. Późno jakoś... Ale jak się powiedziało a...
Ja już po dwóch dawkach faizera! I jakby lżej, chociaż rodzina Synka cała przechorowała!
OdpowiedzUsuńOby obyło się bez komplikacji, czego Ci życzę! Pozdrawiam ciepło!
Nie wszyscy po Astrze od Zenka źle się czują.
OdpowiedzUsuńZastanawia mnie dlaczego Astrą. U nas grupa 0 jest szczepiona Pfeizerem i myślałam, że dotyczy to całego kraju, całej grupy 0.
I jak się czujesz?
OdpowiedzUsuńU nas w ogóle nie mów się o grupie krwi!
OdpowiedzUsuńJuż wiem, że grupa O to lekarze :) :) :) :)
UsuńZazdroszczę i gratuluję. Mam nadzieję, że nie odchorujesz. Całuski!
OdpowiedzUsuńJak się pani miewa?.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZdrowych Swiąt !
OdpowiedzUsuńPięknych Świąt w zdrowiu i spokoju:)
OdpowiedzUsuńSpokojnego świętowania 😁
OdpowiedzUsuń