Zwolnienie skończyło się w zeszły poniedziałek. W związku z opóźnieniem wizyty u lekarza medycyny pracy wzięłam 4 dni wolnego. I dziś jest TEN dzień. Powrót do kieratu. 2. zmiana.
Nie ukrywam, że się boję. Nawet nie nawału zaległych obowiązków, tylko żeby mi znów coś nie wyskoczyło po 2 dniach. I pretensji o całe zło tego świata ze strony szefowej. Jakbym chciała zachorować na covid.
Poza tym chyba siada mi psychika. Zaczęłam obserwować u siebie jakieś lęki przed wyjściem z domu, dłuższym samotnym spacerem... W zeszłym tygodniu zamiast iść gdzieś dalej, to kręciłam "ósemki" po osiedlu. Może bałam się, że przecenię siły... Ale to nie jest normalne. I ten strach, że nie podołam, coś zrobię źle, coś puszczę nie tak. Nigdy nie miałam w takim natężeniu...
Życzę Ci udanego powrotu do kieratu :) Ja w nim tkwię cały czas ;)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet :) Też zasuwam na drugą zmianę :)
Przykre - jedno i drugie.
OdpowiedzUsuńTrzeba przeczekać?
Ja i mój mąż jesteśmy zaszczepieni i wciąż siedzimy w domu. Boimy się, aby nie przenieść zarazy na dzieci, wnuki i prawnuki. Ale siedzenia w domu mam już po dziurki w nosie. Dużo zdrowia życzę. Maria.
OdpowiedzUsuńI jak po pierwszym dniu? Szok minął? Szefowa daje do wiwatu?
OdpowiedzUsuńTen strach, lęk, obawa... Myślę kochana czy to nie jakiś zespół odstawienny pracoholika. Nie jesteś przyzwyczajona do takiej pauzy pracowej.
A tak na serio to trzymam kciuki i zdrowia życzę 😁
Psychika to chyba największy problem tej pandemii.
OdpowiedzUsuńSzefowa mojej synowej wybiera się z ojcem do psychiatry, bo boi się wyjść nawet do sklepu...
Lęk przed przeceninieem sił jest chyba normalny, sama tak miałam po okresie zawrotów głowy. Na szczęście to minęło, oby i u Ciebie tak było.
2 dni i wpadniesz w utarte ścieżki. Powodzenia.
OdpowiedzUsuńAstra nie jest zla ja ja dostalam i 12 milonow ludzi w moim kraju. Na druga dawke czekam, zaproszenie powinni przyslac juz niedlugo. Powiklan nie widze. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń