Zwolnienie lekarskie czasem ma swoje dobre strony. W tydzień skończyłam 6 dość grubych tomów "Zemsty i przebaczenia" Joanny Jax. I od razu wzięłam się za cykl "Zanim nadejdzie jutro". Już bez strachu, że nie podołam. Jakoś zawsze miałam wrażenie, że to jest cykl o mieszkańcach Wołynia. Może dlatego się bałam, recenzji i opisów nie czytałam. A bohaterowie są z Wilna i okolic. Chciałam zachować chronologię lektury. Bo następne cykle "Prawda zapisana w popiołach" i "Duchy minionych lat" są powiązane osobami bohaterów cykli poprzednich. Więc żeby wiedzieć o co chodzi- najlepiej przeczytać wszystko.
Ta lektura wsysa jak wir i nie chce wypuścić. Mimo dużej ilości postaci- są one tak charakterystyczne, że naprawdę nic się nie miesza. Idę czytać :)
Ha! Bardzo się cieszę, że moja ulubiona autorka też Ci się spodobała
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystkie książki, o których wspominasz i choć nie każda część trzymała poziom, to całościowo bardzo mi się podobało :)
OdpowiedzUsuńI ja należę do wielbicielek Jax i jej cyklu. "Wiosenne przebudzenie" już przeczytałam i czekam na "co dalej"
OdpowiedzUsuń