czwartek, 23 maja 2019
37/2019
Zbieram sie do napisania posta książkowego, ale bardzo opornie mi to idzie... Więc dziś znów krotko o wszystkim i o niczym...
Młodszy w poniedziałek napisał ostatni egzamin maturalny- fizykę. Orłem z tego przedmiotu nie jest, a twierdzi, że... była łatwa. Dla mnie wielkim sukcesem będzie wynik powyżej 50%. Poczekamy- zobaczymy. Teraz młodzież trwa "w zawieszeniu" i totalnie nie wie, co ze sobą zrobić. Już im się nawet za bardzo imprezować nie chce, ile można... Część poszła do pracy, Młodemu się nie chce, zmuszać go nie zamierzam. Planuje obóz harcerski, wyjazd pod namiot z kolegami, wyjazd na Woodstock, może coś za granicę? Sam nie wie, czego chce... W tle tam cały czas są nerwy, oczekiwanie, poczucie że trzeba czekać i już nic nie można zrobić.
Wracając jeszcze do ustnego egzaminu z polskiego. Otóż- w jakiś tam sposób tradycji rodzinnej stało się zadość. Parę lat temu Starszy jedyną tróję na świadectwie ukończenia szkoły średniej miał właśnie z polskiego. Po czym udowodnił poloniście, że niesłusznie. Jako mat-fiz- pisał tylko egzamin na poziomie podstawowym i... napisał go najlepiej w szkole. Nawet uwzględniając profil humanistyczny. Na ustnym też wypadł bardzo dobrze, robił prezentację na temat spotkań z obcymi cywilizacjami w literaturze. Skoro taki temat był dopuszczony- to czemu go nie wykorzystać? Czytał sporo fantastyki, trafił mu się temat- samograj. Co prawda komisja zapytała, o czym właściwie jest "Autostopem przez galaktykę", ale się oczywiście wybronił ;)
A teraz Młodszy ze swoim wynikiem z egzaminu ustnego wypadł najlepiej w swojej klasie i miał wynik "na pudle" w kategorii całej szkoły. Tak, że umysły ścisłe wcale nie są takie złe, jeśli chodzi o nauki humanistyczne ;)
W pracy jak na razie cisza... Ktoś tam dzwonił, ktoś przesłał jakieś cv... Szefowa niezdecydowana, boi się przyjęcia osoby zbyt młodej... Czas płynie, za chwilę wszystko przesunie się o kolejny miesiąc... Chciałabym, żeby coś się ruszyło, miałabym trochę większy komfort psychiczny... Zostałyśmy tylko we dwie, niech się którejś coś stanie... Czarna d...
W środę- jednak- wyjeżdżamy na tydzień urlopu. Młodszy oczywiście zamierza zrobić imprezę. Mam nadzieję, że będzie gdzie wrócić... Bo może być ostro, to jedna z ostatnich takich...
A co do urlopu- w folderze "Urlop 2019" na czytniku mam w tej chwili znów ponad 100 pozycji. A urlopu tylko tydzień... Starczy jeszcze na kilka kolejnych... W międzyczasie dojdą nowości i część znów zostanie odłożona na "święty nigdy"...
A ja- kicham i smarczę. Biorę leki na alergię, ale chyba przez syberyjskie temperatury w pomieszczeniach przyplątało mi się jakieś przeziębienie. Nie jestem w stanie stwierdzić dokładnie. Chciałabym tylko, żeby mi przeszło do urlopu, bo ponoć katar w samolocie nie należy do najprzyjemniejszych przeżyć. Żeby było śmieszniej- odstawienie leków na alergię powoduje, że leci mi ciurkiem z nosa i z oczu. Ewidentnie alergia na pyłki. Która nie chce wyjść w ŻADNYCH badaniach. Negatywne wyniki na wszystkich testach skórnych, żeby chociaż cokolwiek... Nic... Tylko kontrola... Ostatnio lekarka alergolog zleciła mi testy z krwi. Nic, zero kompletne. ani pyłki, ani roztocza... Tylko dlaczego jak przed chcę odstawić leki na alergię- to nie mogę normalnie funkcjonować? To już drugi taki rok z rzędu... Menopauza mi coś pomieszała? Bo do tej pory tak nie było... Ech...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gratulacje dla Mamy dzielnego maturzysty:) I gdzie ten urlop wypadnie ? Skoro samolot, to jakieś ciepłe kraje. udanego wypoczynku.
OdpowiedzUsuńNo proszę, same plusy na tej maturze :) U mnie alergia na pyłki traw potwierdzona, wychodzi w testach jak byk, a po ciąży wszystko się zmieniło, zero efektów ubocznych. I to nawet teraz, trawę koszą za każdym rogiem a u mnie nic (odpukać). Może to jednak przeziębienie, albo już organizm potrzebuje leków antyalergicznych bo sobie wmówił, że mają być i koniec. Niezbadane są czasem ludzkie przypadłości.. Zdrówka życzę :)
OdpowiedzUsuńTak jest z egzaminami dziwnie, że ścisłowcy dobrze wypadają na polskim i odwrotnie...mój syn tez bronił się z fantastyki (smoki i krasnoludy)
OdpowiedzUsuńU nas urlop zaplanowany, ale martwi nas pogoda, nie wiemy co zastaniemy na miejscu, strasznie kapryśna ta pogoda ostatnio.
Udanego wypoczynku:-)
Przyłączam się do gratulacji dla Mamy :))) Dzieci, przepraszam, młodzież, przeżywają ale matki o wiele więcej.
OdpowiedzUsuńZyczę Ci pogody na urlop, odpoczynku i spokoju w pracy :)
Brawa dla syna! Udanego urlopu, oderwij się od problemów , wypocznij, dobry i tydzien na totalny reset.
OdpowiedzUsuńOstatnie wakacje jako uczeń- następnych już nie będzie, niech odpoczywa.
OdpowiedzUsuńKsiążki- wiem co czujesz, mam to samo, może jeszcze nie 100, ale jakbym się postarała...
Praca- z siłą wyższą nie wygrasz, nie ma co się stresować i przepracowywać (łatwo powiedzieć!).
Alergia- pyłki mogą wywoływać reakcję nie tylko na tle alergicznym, ale i drażniąc mechanicznie, tego w badaniach nie stwierdzisz, poza tym badania to tylko badania, jak sama nazwa wskazuje dodatkowe. Ważniejszy jest człowiek, choć w dzisiejszych czasach jak czegoś nie wykazano na papierze to nie istnieje. A leki p/ alergiczne mają też działanie p/ zapalne i dzięki temu nie tylko alergię leczą.
Uff, chyba wszystko na dziś
Moja Mama wczoraj była na testach, z krwi też miała robione... oczywiście nic nie wyszło. Ale Pani alergolog powiedziała Mamie, że po 40tce zmienia się śluzówka, jest cieńsze więc bardziej wrażliwa i stąd katar wyglądający na sienny, nagle łzawiące oczy itp. Dostała coś do spotkania do nosa gdy będzie zapchany i to wszystko ...
OdpowiedzUsuń