Czy ja już kiedykolwiek pisałam, że NIENAWIDZĘ ZIMY?
Szczególnie takiej, jak wczoraj, gdzie z -10 raptem robi się +0,5, z nieba pada lód, nogi się rozjeżdżają i generalnie jest masakra. A budżet na odśnieżanie i sypanie chodników skończył się w październiku.
No NIENAWIDZĘ!!!
(I nic to nie zmieni, ale jest mi lepiej).
I nakładane na buty kolce trochę pomagają, ale tylko trochę.
Dziś z tego zalegającego śniegu mamy błoto po kostki. A pod spodem lód...
NIENAWIDZĘ ZIMY!!!!!
a skąd te kolce?? bobym reflektowała
OdpowiedzUsuń