Jakiś spory czas temu Ślubny połapał się, że już za chwileczkę, już za momencik skończy mu się ważność paszportu. Niby jeszcze ważny jakiś czas, ale już poza Unię lecieć na urlop nie można ;) Ewentualne wyjazdy za granicę jako delegacje z firmy- przejdą na dowód. Trochę się odwlekło, bo nigdy nie było czasu.
Potem był 24.02. ... I panika, w urzędach też, nawet nie robił podejścia. Na stronie najbliższego biura paszportowego info o zapisach, pierwszy wolny termin- połowa... października.
Dzisiaj przejeżdżał obok tego biura z kompletem dokumentów. Zaparkował, kolejki na zewnątrz nie było... Zachęcające ;) Wszedł... w środku 2 interesantów i 3 okienka do przyjmowania wniosków. Zero kolejki.
- Dzień dobry, chciałem złożyć wniosek o paszport.
- A czy był pan zapisany?
- Nie, próbowałem. Pierwszy wolny termin w październiku.
Pan w okienku ponoć tylko westchnął, wydał wniosek do wypełnienia... potem pobrał odciski palców. I już. Cały pobyt w biurze nie trwał dłużej, niż 10 minut. Termin odbioru- klasyczny, za miesiąc, bez opcjonalnego wydłużenia z powodu "nawału wniosków". To tylko ja parę lat temu miałam do odbioru za dwa tygodnie ;)
Zapisy na stronie przyjmowane są co pół godziny. Gdzie logika?
I teraz pytanie- czy to mój mąż miał takiego gigantycznego farta, czy sytuacja się normalizuje? Czy po raz kolejny sami się nakręcamy paniką?
=========================
Dzisiejszy telefon do poradni specjalistycznej celem rejestracji też załatwiłam "od strzału", bez oczekiwania "twoje zgłoszenie jest trzydzieste w kolejce". W poniedziałek rano. Jak od razu odebrali telefon, to mi prawie odebrało mowę z wrażenia. Z terminem- w sumie też normalnym- za miesiąc.
=========================
Cuda jakieś? Czy to po prostu pierwszy dzień wiosny?
Farciarze ;-)
OdpowiedzUsuńJa tez się zdziwiłam, gdy zarejestrowano mnie na konkretna godzinę w państwowej przychodni i jeszcze pani pytała, ile dni zwolnienia chcę!
OdpowiedzUsuńCuda wiosenne chyba!
jotka
Super, dobry dzień!
OdpowiedzUsuńJa bym się nie zastanawiała! Ważne, że dla mnie to byłby "cymesik"!
OdpowiedzUsuńCuda, panie, cuda jakieś.
OdpowiedzUsuńNic tylko się cieszyć i korzystać z darów losu:)
OdpowiedzUsuńWiosna! Po prostu wiosna 🌞
OdpowiedzUsuń