Wczoraj na własnym przykładzie przekonałam się, jak działa psychologiczna "reguła wzajemności".
Jeszcze nie wyjechaliśmy na urlop, a już myślimy o kolejnym. Abstrahując od rozwoju pandemii i wszystkich nieprzewidywalnych posunięć rządzących. Hiszpania wpuszcza zaszczepionych z paszportem covidowym tylko w ciągu 8 miesięcy od daty pełnego zaszczepienia. Żeby lecieć na Fuerteventurę bez testów musimy się wyrobić do 25.01.2022. Bo teraz to nie jest Fuerta, niestety. A rok bez Fuerty jest rokiem straconym... Więc- opcjonalnie- tydzień urlopu na początku grudnia lub stycznia. Nigdy nie brałam wolnego w tym czasie, a wszelkie negocjacje uważałam za z góry przegrane. Do wczoraj.
Wolne popołudnie, luz, wszystko w domu ogarnięte, telefon... Szefowa. Ki diabeł??? Coś schrzaniłam z receptą? Coś źle wydałam?
- Pani cytrynko, czy mogłaby pani pracować całą sobotę ...(kiedyś tam)..., bo... (coś tam...)? Nie ma pani jakichś planów? Bo mi jednak bardzo zależy...
(Cóż... powód raczej nie z gatunku życia i śmierci, ale co tam...). Zgodziłam się...
- Ale ja też mam też z panią do pogadania, i raczej nie na telefon...
- Mam chwilę, niech pani mówi...
- Chciałabym tydzień urlopu na początku grudnia lub stycznia, z powodu... (wyjawionego wyżej). Jeśli nie będzie kolidował z pani wyjazdem na ferie... Prosiłabym, żeby pani miała ewentualnie na uwadze...
- Nie wiem, czy wyjadę, na ferie, ale chyba nic wtedy nie mam... Będę pamiętać.
😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀
Oczywiście i tak nic nie wiadomo. Bo gdybyśmy jechali- to jakiś totalny last zamawiany 3 dni przed... Jeśli się w międzyczasie nic nie skrzaczy... Ale nie usłyszałam kategorycznego "NIE !!!" I to się liczy. Nie ma to, jak wybrać odpowiedni moment na negocjacje 😉
Świetnie to rozegrałaś, brawo!
OdpowiedzUsuńDobrze zrobiłaś, oby nie zmieniła zdania!
OdpowiedzUsuńJak to jest, że musimy wybierać dobry moment na rozmowę, by wynegocjować urlop lub cokolwiek?
Trafiłaś na odpowiedni moment 🙂
OdpowiedzUsuńMistrzyni dplomatycznych negocjacji :)
OdpowiedzUsuń