piątek, 24 stycznia 2020

4/2020


Brak...

Najbardziej boli ciemne okno w bloku naprzeciwko... Bo zawsze było wiadomo: "świeci się- jest ok". I to działało w obie strony...

Chyba, że się świeci o 4. nad ranem ;)
Kiedyś wyjechaliśmy na wczasy. Oczywiście sami. Wakacje, chłopcy- jak to chłopcy. Każdy przy swoim komputerze, słuchawki na uszy i grają do świtu... Ale światła zapalone w całym mieszkaniu. I żaden nie odbierał telefonu (słuchawki). Więc Babcia- zaniepokojona tym, że nie wiadomo co się dzieje- złożyła im wizytę o 4. nad ranem, z wejściem ze swoimi kluczami... Konsternacja... Potem już się bardziej pilnowali, a o imprezach Babcia była powiadamiana z wyprzedzeniem :)

Już tak nie będzie...
Ale tak bym chciała wspominać...


6 komentarzy:

  1. Dobre wspomnienia mogą przynieść choć chwilowe ukojenie. Ciepłe i puchate podsyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po to właśnie mamy wspomnienia, wspominać najlepsze chwile zawsze warto:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspomnienia są tym, czego nikt nam zabrać nie może! Wspominaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście wspomnienia nie są limitowane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poprzez wspomnienia Mama zawsze będzie z Tobą, przy Tobie, nigdy się nie oddali... wiem to... Przytulam.

    OdpowiedzUsuń